...jak dróg pobocze na zbyt krótkim postoju...
...jak bungee skoczka lot...
Земфира - "НЕБО ЛОНДОНА"
http://pl.youtube.com/watch?v=toAU3Cgx3l s

Claude Monet, Londyn, olej
(w oryginalnym kontekście obraz znajduje się na stronie: www.racjonalista.pl/kk.php/s,5461)
http://pl.youtube.com/watch?v=toAU3Cgx3l
Claude Monet, Londyn, olej
(w oryginalnym kontekście obraz znajduje się na stronie: www.racjonalista.pl/kk.php/s,5461)
w życia pogoni od LJ się stroni..
P.S. Polecam "Hazardzistkę" Hanny Bakuły...
P.S. Polecam "Hazardzistkę" Hanny Bakuły...
Wraca mi wena! Niedzielne przedpołudnie zaowocowało twórczym duchem..
cybertime (ew. sajbertime)
(na melodię "Summertime")
cybertime
już się grzeje komputer
kursor drży
słodko tętniąc knock-knock
już mnie stąd żadna siła nie ruszy
skype-skype dzisiaj da mi
mega-czat giga-talk
cybertime
pasek pełen po brzegi
Avast-stróż
skrzydłem równa dziś szyk
google.com
nie żałuje mitręgi
zaraz znajdzie mi w mig
wszystko za jeden pstryk
cybertime (ew. sajbertime)
(na melodię "Summertime")
cybertime
już się grzeje komputer
kursor drży
słodko tętniąc knock-knock
już mnie stąd żadna siła nie ruszy
skype-skype dzisiaj da mi
mega-czat giga-talk
cybertime
pasek pełen po brzegi
Avast-stróż
skrzydłem równa dziś szyk
google.com
nie żałuje mitręgi
zaraz znajdzie mi w mig
wszystko za jeden pstryk
cybertime
kocha mnie każdy klawisz
śniąc co noc
o pieszczotach mych rąk
który z nich
wcisnąć pierwszy by sprawić
cyber-cud z cyber-nut
z cyber-nut cyber-song
cybertime
sennie mruczy już laptop
cyber-wiatr
z duchem czasu w nim gra
senna ja
więc już mówię dobranoc
cyber-pa cybertime,
cybernight, cybernight!
kocha mnie każdy klawisz
śniąc co noc
o pieszczotach mych rąk
który z nich
wcisnąć pierwszy by sprawić
cyber-cud z cyber-nut
z cyber-nut cyber-song
cybertime
sennie mruczy już laptop
cyber-wiatr
z duchem czasu w nim gra
senna ja
więc już mówię dobranoc
cyber-pa cybertime,
cybernight, cybernight!
Szkoda..
Summertime zainspirowało mnie do napisania własnego tekstu, ale nie chce tu "wejść"..
("nie można odnaleźć strony" - może to kara za niepisanie..)
Summertime zainspirowało mnie do napisania własnego tekstu, ale nie chce tu "wejść"..
("nie można odnaleźć strony" - może to kara za niepisanie..)
To już trzy tygodnie. Pudło z książkami pustoszeje. Za to wypełnia się serce.
Tyle ciepłych słów, oznak wzruszenia. Warto było. Warto było się dowiedzieć, że tyle jest wokół serc wrażliwych i oczu dobrych, wystarczyło tylko trochę się postarać, żeby otworzyć i jedne i drugie... Za jedno serce dziesiątki serc do mnie przemówiło.
słowa słowom odebrały mowę
płonie w ciszy święty ołtarz natchnienia
dłonie dłoniom za niemą namową
niosą w darze kielich zdumienia
i napełnia się pora codzienna
ciepłym cudem wzbronionej chwili
by pokorą struchlałą okna nasze
ostrożnością opatrzone uchylić
Tyle ciepłych słów, oznak wzruszenia. Warto było. Warto było się dowiedzieć, że tyle jest wokół serc wrażliwych i oczu dobrych, wystarczyło tylko trochę się postarać, żeby otworzyć i jedne i drugie... Za jedno serce dziesiątki serc do mnie przemówiło.
słowa słowom odebrały mowę
płonie w ciszy święty ołtarz natchnienia
dłonie dłoniom za niemą namową
niosą w darze kielich zdumienia
i napełnia się pora codzienna
ciepłym cudem wzbronionej chwili
by pokorą struchlałą okna nasze
ostrożnością opatrzone uchylić
To najpiękniejszy Dzień Kobiet w moim życiu.
8 marca 2007
Poczta jakże dla mnie dziś łaskawą się okazała.
Dostarczono mi śliczną paczuszkę z kilkoma rządkami debiucików.
Ostatni raz czułam się tak chyba po urodzeniu dziecka...
Tyle emocji po rocznych zmaganiach z tzw. procesem wydawniczym.
Ten tomik to też moje dziecko. Prawdziwe maleństwo...
A imię jego - "Jak dróg pobocze na zbyt krótkim postoju".
8 marca 2007
Poczta jakże dla mnie dziś łaskawą się okazała.
Dostarczono mi śliczną paczuszkę z kilkoma rządkami debiucików.
Ostatni raz czułam się tak chyba po urodzeniu dziecka...
Tyle emocji po rocznych zmaganiach z tzw. procesem wydawniczym.
Ten tomik to też moje dziecko. Prawdziwe maleństwo...
A imię jego - "Jak dróg pobocze na zbyt krótkim postoju".
1. "Z siedmiu kart można ułożyć 134 miliony układów. Oczywiście spośród tych 134 milionów jedynie 224 848 daje karetę. Zatem prawdopodobieństwo dostania karety wynosi 0,16 procenta, 595:1.
No a poker?
Jest zaledwie 38 916 kombinacji z siedmiu kart, których wynikiem będzie pięciokartowy poker. Prawdopodobieństwo wynosi 0,029 procenta. Jeden układ na 3 438."
2. "W czasie ostatnich kilku miesięcy życia zauważył, że każdej nocy śpi o piętnaście minut dłużej niż poprzedniej. Ponieważ był deterministą, z tej obserwacji wyciągnął wniosek, że jeśli jego sen będzie się nadal przedłużał w tym samym tempie, to w noc, na którą przypadnie sen trwający 24 godziny, umrze. Przewidział, że będzie to 27 listopada 1754 roku. I kiedy nadszedł ten dzień, zgodnie z przewidywaniami, De Moivre umarł."
No a poker?
Jest zaledwie 38 916 kombinacji z siedmiu kart, których wynikiem będzie pięciokartowy poker. Prawdopodobieństwo wynosi 0,029 procenta. Jeden układ na 3 438."
2. "W czasie ostatnich kilku miesięcy życia zauważył, że każdej nocy śpi o piętnaście minut dłużej niż poprzedniej. Ponieważ był deterministą, z tej obserwacji wyciągnął wniosek, że jeśli jego sen będzie się nadal przedłużał w tym samym tempie, to w noc, na którą przypadnie sen trwający 24 godziny, umrze. Przewidział, że będzie to 27 listopada 1754 roku. I kiedy nadszedł ten dzień, zgodnie z przewidywaniami, De Moivre umarł."
Yin i Yang
Zwinny pajączek misternie
niteczkę wonną snuje,
jakże zaraz w nią misternie
muszkę - o hej! - wpakuje...
wpakuje... zlustruje... potem
będzie - rzecz jasna - smakować...
- Jakie masz, maleńka, ostatnie życzenie?
- Ostatnie... hmm... może... nosek przypudrować...
Mam ochotę spalić cały nakład...
Proszę mnie nie pytać, dlaczego.
Jest miłość trudna
Jest miłość trudna
jak sól czy po prostu kamień do zjedzenia
jest przewidująca
taka co grób zamawia wciąż na dwie osoby
niedokładna jak uczeń co czyta po łebkach
jest cienka jak opłatek bo wewnątrz wzruszenie
jest miłość wariatka egoistka gapa
jak jesień lekko chora z księżycem kłamczuchem
jest miłość co była ciałem a stała się duchem
i ta co nie odejdzie - bo znów niemożliwa
Jest miłość trudna
jak sól czy po prostu kamień do zjedzenia
jest przewidująca
taka co grób zamawia wciąż na dwie osoby
niedokładna jak uczeń co czyta po łebkach
jest cienka jak opłatek bo wewnątrz wzruszenie
jest miłość wariatka egoistka gapa
jak jesień lekko chora z księżycem kłamczuchem
jest miłość co była ciałem a stała się duchem
i ta co nie odejdzie - bo znów niemożliwa
Sen trwał tyle, ile zajęło mi przeczytanie kilkunastu stron tekstu.. Otworzyłam książkę w jakimś miejscu, nie wiem dlaczego w tym a nie innym.. To była siedemnasta strona.. Po niej numeracja zaczynała się od początku.. Jakby w drukarni zaszła pomyłka i zeszyto nie te arkusze.. Książka w książce.. Zaczęłam czytać.. Przyznam, że nie wszystko mi się podobało.. Aż trafiłam na kilka zdań, które dokładnie zapadły mi w pamięć.. Brzmiały dokładnie tak:
"Szczęście często przychodzi wtedy, kiedy przestaje się o nim myśleć.."
"Walcz o swoje szczęście.."
"Nie pozwól z wolna gasnąć żarówce.."
Obudziłam się dokładnie po ostatniej kropce w tych "dodanych" stronach. Z fotograficzną pamięcią tylko tych trzech zdań..
Niesamowite wrażenie..
"Szczęście często przychodzi wtedy, kiedy przestaje się o nim myśleć.."
"Walcz o swoje szczęście.."
"Nie pozwól z wolna gasnąć żarówce.."
Obudziłam się dokładnie po ostatniej kropce w tych "dodanych" stronach. Z fotograficzną pamięcią tylko tych trzech zdań..
Niesamowite wrażenie..
"Dziękuję uprzejmie za wiadomość. Postaram się na nią jak najszybciej
odpowiedzieć.
Z poważaniem
[NN]
P.S. Wiadomość wygenerowana automatycznie. Nie jest ona potwierdzeniem
przeczytania Pani/Pana wiadomości przez adresata."
odpowiedzieć.
Z poważaniem
[NN]
P.S. Wiadomość wygenerowana automatycznie. Nie jest ona potwierdzeniem
przeczytania Pani/Pana wiadomości przez adresata."
Аист улетает в облака,
унося мечту с собой на крыльях,
сердце унося моё к богам,
сказки унося с собой и быль.
Мне мечты не жаль,
я её поймаю
за дальними горами
и пусть себе несёт.
Сердце только жаль,
ему я помахаю,
прощай, наверно встретимся,
а может быть и нет...
(А. Суханов)
унося мечту с собой на крыльях,
сердце унося моё к богам,
сказки унося с собой и быль.
Мне мечты не жаль,
я её поймаю
за дальними горами
и пусть себе несёт.
Сердце только жаль,
ему я помахаю,
прощай, наверно встретимся,
а может быть и нет...
(А. Суханов)
PISANIE
Nie pisze się tak jak się mówi
Nie pisze się tak jak się kocha
Nie pisze się tak jak się cierpi
Nie pisze się tak jak się milczy
pisze się trochę tak jak nie jest
"Myślę, że przede wszystkim nie żyć dla samego siebie. Bo najważniejsza w życiu jest miłość. Kochać innych i być przez nich kochanym. A to oznacza całkowite zapomnienie o sobie."
LUDZIOM ODLATUJĄCYM
Nie przeminie wszystko - nie przeminie
kwiaty nie pogasną
choćby przyszło oczy wam złożyć
choćby przyszło na zawsze zasnąć
"To właśnie, co przychodzi spoza mnie, to jest wola Boża. I to jest święte. Na tym polega przeznaczenie i Boża Opatrzność."
("Zgoda na świat". Z Ks. Janem Twardowskim rozmawia Milena Kindziuk)
Из любви не делали бы божества, если бы зачастую она не творила чудес.
(Антуан Прево)
Любовь - это жажда неизвестного, доведенная до безумия.
Любовь - это жажда неизвестного, доведенная до безумия.
(Петье)
Влюбиться нетрудно, трудно в этом признаться.
Влюбиться нетрудно, трудно в этом признаться.
(Мюссе)
Любовь заставляет уверовать именно в то, в чем больше всего следует сомневаться.
Любовь заставляет уверовать именно в то, в чем больше всего следует сомневаться.
(Жеральди)
История любви - это драма ее борьбы со временем.
История любви - это драма ее борьбы со временем.
(Жеральди)
Любовь подобна кори: чем позже приходит, тем опаснее.
Любовь подобна кори: чем позже приходит, тем опаснее.
(Джерролд)
Образ любимой не может состариться, ибо каждый миг - час его рождения.
Образ любимой не может состариться, ибо каждый миг - час его рождения.
(Гёте)
Любовь - это природная ткань, расшитая воображением.
Любовь - это природная ткань, расшитая воображением.
(Вольтер)
Любовь обычно предпочитает контрасты подобиям.
Любовь обычно предпочитает контрасты подобиям.
(Бальзак)
Любить - значит неустанно бороться с тысячами преград в нас самих и вокруг нас.
Любить - значит неустанно бороться с тысячами преград в нас самих и вокруг нас.
(Ануй)
То, что делается ради любви, происходит вне сфер добра и зла.
То, что делается ради любви, происходит вне сфер добра и зла.
(Ф. Ницше)
Никакое притворство не поможет долго скрывать любовь, когда она есть, или изображать - когда ее нет.
Никакое притворство не поможет долго скрывать любовь, когда она есть, или изображать - когда ее нет.
(Франсуа Де Ларошфуко)
Korepetycje
Koniku polny
od nieważnych wierszy
naucz mnie od małego być mniejszym
Ks. Jan Twardowski
...do wszystkich świętych...
Otwórzcie mi oczy jego obrazem,
rozwiążcie ręce jego rozkazem,
przemówcie do mnie jego słowem,
ja znów tą samą melodią odpowiem...
Zniewolcie mnie jego uśmiechem,
przywołajcie jego głosu echem,
łzy mi zaklęciem jego osuszcie,
no ruszcie się wreszcie !... ruszcie...
Jego kroki oplećcie moim cieniem,
jego serce nakarmcie moim drżeniem,
od brzegu po brzeg niech noc go wyśni...
od słowa do słowa... od myśli do myśli...
We śnie mnie muśnijcie jego rzęsami,
na jawie otulcie jego ramionami,
moje dłonie w jego włosy zanurzcie,
........................................
Nie upuście mi go tylko !... nie upuście...
P.S. Wersja "czarno-biała" wiersza - w komentarzach do poprzedniego wpisu :)
Otwórzcie mi oczy jego obrazem,
rozwiążcie ręce jego rozkazem,
przemówcie do mnie jego słowem,
ja znów tą samą melodią odpowiem...
Zniewolcie mnie jego uśmiechem,
przywołajcie jego głosu echem,
łzy mi zaklęciem jego osuszcie,
no ruszcie się wreszcie !... ruszcie...
Jego kroki oplećcie moim cieniem,
jego serce nakarmcie moim drżeniem,
od brzegu po brzeg niech noc go wyśni...
od słowa do słowa... od myśli do myśli...
We śnie mnie muśnijcie jego rzęsami,
na jawie otulcie jego ramionami,
moje dłonie w jego włosy zanurzcie,
........................................
Nie upuście mi go tylko !... nie upuście...
P.S. Wersja "czarno-biała" wiersza - w komentarzach do poprzedniego wpisu :)
Magia.pl
Powróż Cyganku... Postaw kabałę...
Arkana duże... Arkana małe...
Pogłaszcz zamiarem czułego kochanka.
Dwukropek. Nawias. I podpis: Anka.
Warszawa, 3.12.2006r.
Powróż Cyganku... Postaw kabałę...
Arkana duże... Arkana małe...
Pogłaszcz zamiarem czułego kochanka.
Dwukropek. Nawias. I podpis: Anka.
Warszawa, 3.12.2006r.
Gwiezdne wojny
Nie wiedzieć czemu znów to się stało...
Niebo w nas było... Co po nim zostało?
Złotym rzucikiem usiane - zagasło.
Znowu do niego los wykradł nam hasło...
Warszawa, 3.12.2006r.
Nie wiedzieć czemu znów to się stało...
Niebo w nas było... Co po nim zostało?
Złotym rzucikiem usiane - zagasło.
Znowu do niego los wykradł nam hasło...
Warszawa, 3.12.2006r.
